4/6/14

Ulubione Rzeczy | Marzec | VIDEO


(objaśniam życie)

Nowe video, czyli kilka słów ode mnie na koniec marca i początek kwietnia (wyłączyłam komentowanie pod tym postem, żeby wszystko dotyczące tego video było w jednym miejscu :)


Read More

4/3/14

LOOBOOK VIDEO + PICS
⏩1| second-hand tanktop | vintage shirt | Cheap Monday jeans | Reserved boots|

To trzy zestawy (z całych czterech), które umieściłam w nowym video (jeśli go nie widzieliście, link na końcu postu). Dzisiaj nie mam zbyt dużo do powiedzenia, co nawet mnie wprawia w lekkie zadziwienie, bo przez te lata chyba wszyscy zorientowaliśmy się, że nawet gdyby rzucić we mnie bułką, to i tak pewnie miałabym na ten temat z trzydzieści spostrzeżeń i przemyśleń. SZKOŁA KOŃCZY SIĘ ZA (około) DZIESIĘĆ DNI, ja latam i przepraszam za to coś, co dziś wymknęło mi się spod klawiatury. Jest dosyć późno, a mój mózg najwidoczniej odmawia już funkcjonowania. Do zobaczenia! 

Here are three of the four looks I included in my Lookbook Video (no Polish language in this particular one so you can safely watch it yay). I don't really have a lot to say today which is odd, because we all know I do love rambling about everything (which is nothing). Oh wait, MY SCHOOL ENDS IN TEN DAYS. I am flying. I'll see in the next post guys, take care and I'm sorry for this s*** piece of writing. It's kinda late and apparently my brain is not working.


⏩2| Mango jacket | Maryvillosa T-shirt | Zara shorts | Deichmann boots|

⏩3| Mango jacket | Zara skirt | Reserved boots | H&M bag|


Read More

3/23/14

IT'S BEEN A WHILE | OOTD

 (ph. Maksymilian Scholl / wearing second-hand top, American Apparel skirt, (?) jacket, Deichmann boots, H&M bag)

 Nastał marzec (23 dni temu), a moje blogowanie utknęło w dosyć żałosnym punkcie i tak naprawdę z każdym tygodniem trudniej mi się było zebrać i cokolwiek napisać. Blogowanie jest pewnym przyzwyczajeniem i kiedy wypadnie się z rytmu (który u mnie nigdy nie był wybitny, ale jakiś przynajmniej był), ciężko jest nagle wrócić do tego przyzwyczajenia. Z jednej strony, jeśli śledzicie mojego Youtube'a, mniej więcej wiecie, co się u mnie dzieje, z drugiej - jeśli tego nie robicie, to ten post wygląda mniej więcej jak notatka po powrocie z zaświatów.

So it's March and I'm the worst blogger ever. I just wanna slap myself right in my face when I think about all of you, 'international folks' that are unable to understand my Polish ramblings on my Youtube channel. It seems I haven't talked to you for ages. I haven't abandoned the blog and I'm not planning to - it's just my finals are right around the corner and it's hard to do 50 things at the same time. But good news is I'm going back to regular (I mean super regular) blogging when the exams are over, that is in May. I hope you'll somehow stick with me :)


W skrócie więc - co nowego? W zasadzie niezbyt wiele. Cieszę się z pierwszym słonecznych i ciepłych dni w Krakowie (które się już chyba skończyły, bo pisząc to teraz obserwuję jak ciemne chmury zbierają się na niebie), piję kawę (to dopiero nowość) i zaczynam zastanawiać się jak zagospodaruję najdłuższe wakacje mojego życia. Przede mną cztery pełne beztroskie miesiące, a w głowie dziesięć tysięcy planów, których nie da się połączyć. Jest tyle miejsc, które chciałabym zobaczyć, a na pierwszym miejscu ostatnimi czasy plasuje się Zachodnie Wybrzeże. To dosyć dziwne i zaskakujące, szczególnie dla mnie, bo nigdy mnie tam nie ciągnęło, ale chyba w moim prawie-dziewiętnastoletnim życiu nastał czas, żeby moje preferencje się trochę pozmieniały. Kalifornia jest na razie tylko marzeniem, które zapewne się w tym roku nie spełni, ale mam przecież całe życie przed sobą :D

What's new? Not that much, to be honest. I'm enjoying the first sunny days in Krakow, I'm drinking lots of coffee (such a novelty, right) and looking forward to my longest summer holidays ever. I'm having four months of summer this year and I just wanna make the most of it. There are so many places on my mind that I'd love to visit. One of them is West Coast which is sort of funny cause I've never had a craving for visiting California. This only shows opinions and preferances change and for the last couple of months I've been DYING to go there. I'm doubtful if it's gonna happen this year though - probably not but you know, I've got my whole life ahead of me :D


Jeśli chodzi o dzisiejsze ubrania, to trzymam się komfortowo czerni, która jest dosyć zabawnym kolorem, który sprawia, że człowiek czuje się bezpiecznie i jednocześnie uwalnia wewnętrzną Beyonce, którą każdy z nas nosi w sobie.


When it comes to today's outfit I'm wearing a lot of black which lately has been very typical of me. It's just such a safe (and comfortable) colour but it somehow gives you so much energy and it just brings out that inner-Beyonce we all have. 

 Trzymajcie się i do zobaczenia! :)
Take care guys, I'll try to post a couple of things until May but I'm not promising a lot of content. Thanks for your patience and I'll see you (hopefully) soon!
Read More

1/24/14

LITTLE BLACK DRESS


(ph. Maksymilian Scholl / wearing Sheinside dress, Modekungen bag, Reserved boots)

 It is so weird to be writing here again :) HELLO EVERYBODY after a freaking one month of blog-break! I needed it, I seriously did. Just to kind of remind myself that I'm not obligated to blog and I should do it when I feel like doing it. It's been a CRAZY month. I had a great New Year's Eve party (can you believe I didn't have Post-Midnight Depression?!), my Youtube channel's been going so fast, I'm having my prom this Saturday! I'm just so happy with how this year started. I'm starting to freak out about my final exams though - I have absolutely no clue how I'm going to survive May. There is a slight possibility that I won't. And I'll die.

 Jakoś dziwnie coś tu znowu pisać po szalonym :D MIESIĄCU blogowej absencji. Nawet nie wiem jak mam się z Wami przywitać, więc to pominę i liczę tylko na to, że nie zjecie mnie za bimbanie sobie ze wszystkich czytelników przez ostatnie trzydzieści dni. Tak jak "szalona" była moja absencja, tak i szalony był ten miesiąc. W pozytywnym znaczeniu. Rok 2014 rozpoczął się wspaniałym Sylwestrem BEZ depresji po-sylwestrowej. Kiedy wybiła północ, a ja nie poszłam do kąta płakać i rozmyślać nad sensem życia, wiedziałam, że ten rok rozpoczął się lepiej niż dobrze. Youtube rozwija się też w szalonym (powtórzmy to słowo jeszcze dziesięć razy) tempie, za co chciałam Wam strasznie podziękować - chociaż tworzyć bloga kocham i robię to już prawie od pięciu (?!) lat, to 'wideła' sprawiają mi więcej radości i wydaje mi się, że trochę inny sposób interakcji z Wami. Dziękuję więc jeszcze raz za tyle miłych słów, które zostawiacie. A! Mam jeszcze jutro studniówkę - jak więc widzicie, styczeń jest pełen wrażeń :) Zaczynam jednak intensywnie i maniakalnie myśleć o maturze i trochę się zastanawiam, jak ja przeżyję maj. Jest dosyć duża możliwość, że go nie przeżyję i po prostu umrę.




Here you can watch my video with these three winter outfits (the second one though haha). I put up English subtitles so you can understand my rambling. As you can probably tell I haven't been very adventorous with colours this winter (these 18 years frankly speaking). But I'm more that okay with that and I prefer to stick to my black skirts, white collars and grey sweaters.

Tutaj możecie zobaczyć video, w którym pokazałam moje typowe trzy zimowe stroje (ten w środku jest w szczególności tak zimowy, że bardziej się już nie da). Jak widzicie w tym miesiącu (a raczej w tym życiu) nie pałałam zbytnią miłością  do żywych kolorów. Trzymam się więc czarnych spódnic, białych kołnierzy i szarych swetrów.



 A quick Instagram update : 1) A random selfie I took after watching 10 000 episodes of Friends. I LOVE THIS SHOW. 2) My prom's tomorrow!!! Aggrgrgrgrh I am so excited about it and it's quite funny because I was like 'Prom? Whatever.' during all these months and suddenly it hit me this week that I'll finally be able to sing High School Musical's 'Night to Remember' and the lyrics will be so true :) 

Na koniec małe sprawozdanie z Instagrama: 1) Zdjęcie upamiętniające moją radość z nałogowego oglądania "Przyjaciół" 2) Moje szpilki z Aldo na jutrzejszą studniówkę. Moim celem jest wrócenie do domu w jednym kawałku i bez złamanej nogi. Życzcie mi szczęścia. 

See you soon! Do zobaczenia!
Read More